menu

Wycieczka zagraniczna Wilno/Troki - Śladami Wielkich Polaków

2019-06-08 22:00:38 (ost. akt: 2019-06-08 22:56:10)

W pierwszym dniu wycieczki autobus zabrał nas spod szkoły o godz. 4 rano. Jeszcze przed przekroczeniem granicy, około godz. 9 zatrzymaliśmy się na krótką 10 min. przerwę na rozprostowanie nóg, zjedzenie kanapek na świeżym powietrzu.

Pierwszą rzecz, jaką mogliśmy zaobserwować po przekroczeniu granicy Polsko – Litewskiej było to, że nasze zegarki w telefonach przestawiły się na czas litewski. Jedynie zegarki analogowe na naszych rękach wskazywały bieżący czas, jaki był w danym momencie w Polsce. Przez szybę autobusu mogliśmy podziwiać otaczający nas krajobraz, obejścia gospodarstw, mijaliśmy również jedną z największych rzek na Litwie, był to Niemen. Ok. godz. 10 dotarliśmy ma miejsce, gdzie spotkaliśmy się z naszym Panią Przewodnikiem. Ze znawczynią i specjalistą historii i topografii Wilna zaczęliśmy zwiedzać Stare Miasto. Najpierw udaliśmy się pod Ostrą Bramę, gdzie od strony wewnętrznej bramy znajduje się kaplica Ostrobramska z obrazem Najświętszej Maryi Panny Matki Miłosierdzia. Krocząc Starym Miastem odwiedziliśmy zaułek rzeźb. Następnie udaliśmy się w stronę cerkwi Św. Ducha, która jest cerkwią prawosławną. We wnętrzu świątyni wystawione są relikwie świętych męczenników: św. Jana, św. Antoniusza i św. Eustachego, którzy zostali zabici przez pogan. Na ścinanie nad głównym wejściem cerkwi są namalowane wizerunki tych świętych. Odwiedziliśmy również dziedziniec klasztoru Bazylianów i cerkiew Św. Trójcy. Zobaczyć nam dane było budynek, w którym był więziony wraz z innymi filomatami Adam Mickiewicz, oraz mogliśmy wejść do celi Konrada. Adam Mickiewicz uwiecznił ten wileński klasztor bazylianów w III części dramatu „Dziady”. Po pierwszej części zwiedzania udaliśmy się na obiad. Nasze super Panie zabrały nas do restauracji, w której podano nam tradycyjne litewskie potrawy. Jedzenie w Wilnie to jedna z atrakcji, której nie można przegapić. Miłośnicy ziemniaków, mąki, mięsa byli zachwyceni. Na pierwsze danie dostaliśmy pyszną zupę. Za to drugie danie było bajeczne, były to bliny żmudzkie, to takie jakby placki robione z gotowanych ziemniaków nadziewane farszem mięsnym – farsz bardzo przypominał w smaku pasztet, cepeliny – inaczej mówiąc nasze kartacze oraz kwaśną śmietanę. Pychota. Po tak sytym obiedzie pojechaliśmy odwiedzić perłę baroku, kościół Św. Piotra i Pawła. Jest to najbardziej okazały, barokowy kościół z przepięknymi rzeźbami stiukowymi, położony na Antokolu lewobrzeżnej dzielnicy administracyjnej Wilna. Wnętrze kościoła jest niesamowite. Ciekawym elementem wystroju jest kryształowy żyrandol w kształcie łodzi, który jest przyczepiony do sufitu, na którym namalowane jest oblicze, przypominające oblicze Boga. Z kościołem jest również związana jedna z legend. Otóż, fundatorem świątyni był bardzo bogaty hetman litewski Michał Kazimierz Pac, który kazał pochować się pod schodami kościoła, oraz wmurować w próg tablicę z napisem „Tu leży grzesznik Pac”. Po kilkudziesięciu latach piorun trafił w tablicę, która pękła na pół. Wtedy mieszkańcy stwierdzili, że to jest znak i Pac odpokutował swoje grzechy. Wybraliśmy się również do muzeum, które mieści się w domu, w którym mieszkał Adam Mickiewicz. Odwiedziliśmy pomnik Adama Mickiewicza, przedstawia on poetę opartego na złamanej kolumnie. Przy pomniku umieszczono granitowe płyty przedstawiające sceny z Dziadów. Spacerowaliśmy po artystycznej dzielnicy Zarzecza, czyli wileńskie Užupis (UŽ). Gdy skręciliśmy w ulicę Paupio ujrzeliśmy mur. Na murze wypisana jest Konstytucja Republiki Zarzecza w różnych językach, również w języku polskim. Konstytucja składa się z 38 punktów. Dzielnica nie tylko posiada swoją konstytucję, ale również ma swojego patrona – Anioła Zarzecza z brązu. Pierwszy dzień wycieczki zakończyliśmy kolacją w hotelu , po czym ok. godz. 20 udaliśmy się do na zasłużony odpoczynek by zbierać siły na drugi wspaniały dzień pobytu. .
Drugi dzień rozpoczęliśmy wspólnym śniadaniem w hotelowej części jadalnej, która mieściła się na parterze. Menu w szwedzkim stylu było bardzo różnorodne, udostępnione było kilka pysznych potraw, z których każdy z nas mógł ułożyć pełny posiłek z uwzględnieniem własnych upodobań kulinarnych. Po wykwaterowaniu się z hotelu udaliśmy się na zwiedzanie jednego z najpiękniejszych zespołów cmentarnych - cmentarza na Rossie. Jest to miejsce spoczynku sławnych Polaków, Litwinów, Białorusinów. Spoczywa tu również Serce Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz jego matka.. W czasie zwiedzania cmentarza na Rossie mogliśmy zobaczyć wiele zabytkowych pomników oraz nagrobków m.in. Kazimierza Wilczyńskiego. Naszą uwagę przykuł również Czarny Anioł, jedna z najpiękniejszych rzeźb na wileńskiej Rossie. Cmentarz robi wrażenie i zdecydowanie jest wart zobaczenia. Spacerując ulicami Wilna odwiedziliśmy zaułek literacki (J. Słowacki, F. Łuszczyc, J. I. Kraszewski) i muzyczny (M. K. Oginskio), aż dotarliśmy do Uniwersytetu Wileńskiego, jest to najstarsza i największa uczelnia na Litwie. Kierując się w stronę ul. Zamkowej (Pilies g.) mijaliśmy pałac prezydencki, miejsce pracy Prezydent Litwy.
Pożegnaliśmy Wilno i udaliśmy się do Trok – miasta położonego wśród jezior. W Trokach zwiedziliśmy zamek Wielkich Książąt Litewskich położony na wyspie. Żeby dostać się do zamku trzeba było przejść przez most, a potem bramę, która prowadziła na dziedziniec zamku. W środku zamku znaleźć można było wiele interesujących sal rycerskich oraz różnego rodzaju pomieszczeń, które są bogate w wystawy i eksponaty, zadziwiające ekspozycje skarbów. Naszą uwagę przykuły przepiękne wizaże w oknach na Zamku w Trokach. Obiado-kolację zjedliśmy w regionalnej restauracji, w którym mieliśmy okazję konsumować dania zdrowe i pyszne. Pani Julita, Renata i Monika oraz uczennica szkoły w imieniu wszystkich podziękowali Pani Przewodnik za wspaniałą lekcję historii, za spacer śladami Wielkich Polaków. Za stworzenie miłej i serdecznej atmosfery podczas naszego pobytu na Litwie. Około godz. 20 wyjechaliśmy w drogę powrotną do domu, zadowoleni i pełni pozytywnych wrażeń.
Dzięki takiej inicjatywie podróżniczej w ciągu dwóch dni zobaczyliśmy najważniejsze atrakcje, wiele ciekawych zabytków, pięknych miejsc miasta Wilna i Trok, a co najważniejsze mogliśmy poznać lepiej ich historię. W niezwykle ciekawy sposób opowiadała nam o wszystkich miejscach, które odwiedziliśmy, uczyła nas również niektórych słów po litewsku.
Jesteśmy świadomi tego, że to, co zobaczyliśmy w czasie tej wycieczki jest tylko cząstką tego, co Litwa może nam zaoferować. Nam wycieczka bardzo się spodobała, a Wam? Mam nadzieję, że dzięki zdjęciom oraz temu artykułowi zachęciłam, choć trochę, Was drodzy uczniowie, do odwiedzenia tak uroczego miasta jak Wilno i Troki.
Jeśli zapytałbyś mnie drogi uczniu/ rodzicu czy warto do Wilna pojechać? Moim zdaniem – zdecydowanie TAK. Myślę, że wielu z Was może się bardzo pozytywni zaskoczyć ile w Wilnie jest ciekawych miejsc. Wilno to miasto ludzi różnych narodowości – co mogliśmy zaobserwować przechadzając się ulicami – ludzi, którzy tworzą barwną mozaikę kulturową oraz niezwykłą atmosferę miasta.

  • Certyfikat uznania
  • Dzwonki